Analityk finansowy

Z rewizytą

Opublikowano: 7 kwietnia 2014

Gdy wczoraj wieczorem mój partner obwieścił mi, że zaprosił swoich znajomych z rewizytą, czyli w odpowiedzi na proszony obiad, w którym pięć dni temu miałam wątpliwą przyjemność uczestniczyć nie ukrywam, że pomyślałam o szybkiej i natychmiastowej śmierci mojego chłopaka. Przez chwilę zastanawiałam się czy wbić mu jedynie nóż w plecy czy zastosować jakieś bardzo bolesne chińskie tortury.

48Mój partner, Wiktor, pracuje jako analityk finansowy Biała Podlaska, a w swojej firmie współpracuje z wieloma osobami, które mają na swój temat bardzo wysokie mniemanie. Jego najbliższy współpracownik, również analityk finansowy uważa się chyba za drugiego Leonardo DiCaprio lub Billa Gatesa. To właśnie on i jego małżonka zaprosili nas niedawno na obiad, na który nie miałam żadnej ochoty pójść, jednak musiałam to zrobić dla Wiktora. Tak jak się spodziewałam spotkanie było okropnie nudne i sztywne i bardzo chciałam z niego uciec. Niestety, będąc lojalną partnerką i planując słodką zemstę na Wiktorze udało mi się wytrzymać do końca spotkania, choć często walczyłam z chęcią ucieczki. Zarówno żona kolegi Wiktora, jak i partnerki pozostałych kolegów to nadęte panie, które jedyne o czym potrafią rozmawiać to moda, koty i ekskluzywne wnętrza. Tego dnia naoglądałam się wiele mozaik sprowadzonych z Florencji, nawąchałam się perfum od najlepszych zachodnich perfumiarzy i nadotykałam tkanin, które kosztowały pewnie więcej niż moja wypłata. Miałam nadzieję, że tamto spotkanie było jedynym takim w moim życiu, jednak mój cudowny partner zatroszczył się by tak nie było. Bez porozumienia ze mną zaprosił swoich znajomych na kolację w sobotę. Ale jestem zła!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *