Analityk finansowy

Jeden błąd

Opublikowano: 7 kwietnia 2014

Moja dotychczasowa przygoda z zawodem analityka finansowego właśnie się skończyła, a wszystko przez to, że zasugerowałem prezesowi podjęcie jednej, całkowicie nieodpowiedniej dla naszej firmy decyzji. Prezes, który do tej pory zwykł słuchać moich rad, wziął sobie do serca moje zalecenia i wbrew własnemu rozsądkowi postanowił zaufać moim osądom. Przecież do tej pory zawsze miałem rację, więc dlaczego i tym razem miało nie być podobnie?

43Niestety, akurat tym razem moje rady okazały się być tragiczne w skutkach, bo inwestycja, która miała się okazać żyłą złota była niestety kompletnie pustym strzałem, który utopił znaczną część funduszy zatrudniającej mnie firmy. Gdy po tym fiasku prezes zaprosił mnie do siebie na prywatne spotkanie wiedziałem już czego mogę się spodziewać. Wiedziałem, że z tej rozmowy wyjdę nie z tarczą, a raczej niesiony na tarczy. Prezes był człowiekiem chłodnym i bardzo konsekwentnym, a nieodpowiedni poziom pracy konsekwentnie traktował najgorszymi karami.

Karą przeznaczoną dla mnie okazało się rozwiązanie umowy o pracę. Pracodawca powiedział, że nie może pozwolić sobie na zatrudnianie analityka, analityk finansowy Jelenia Góra, który sprowadzi jego firmę na skraj bankructwa. Z trudem przełknąłem gorzką pigułkę wstydu i smutku i ze zwieszoną głową odszedłem z firmy. Wiedziałem, że w tamtym momencie zakończył się bardzo ważny etap mojego żucia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *