Analityk finansowy

Droga do analityka

Opublikowano: 7 kwietnia 2014

Nie wiem kiedy dokładnie zaczęła się moja fascynacja cyferkami, liczbami, zestawieniami i wykresami – wiem, że po prostu pewnego dnia stwierdziłem, że muszę coś w życiu robić z matematyką i liczbami, bo inaczej uznam się za wielkiego przegranego. Było to w którejś klasie szkoły licealnej, bo zdążyłem się jeszcze przyłożyć do nauki przed maturą i zdać egzamin z matematyki na ocenę celującą. W tamtych czasach nie było procentów, tak jak teraz, a wyniki maturalne nie do końca odzwierciedlały wiedzę danego ucznia. Moją akurat odzwierciedliły, ale nie o to mi chodzi. Żeby dostać się na rachunkowość musiałem jeszcze zdać egzamin wstępny na studia, który był bardzo trudny, ale na szczęście nie na tyle, by zagrozić mi w osiągnięciu celu, czyli nauce na kierunku finansowym.

13Studia minęły mi bardzo szybko, sam nawet nie wiem kiedy. Na studiach poznałem swoją obecną żonę, na którą wpadłem (dosłownie) wychodząc z budynku uczelni, podczas gdy ona do niego wchodziła. W ramach rekompensaty za potłuczenia spowodowane upadkiem zaprosiłem Małgosię na kawę, później do kina i tak już zostało.

Teraz, 10 lat po studiach pracuję jako analityk finansowy Kalisz i spełniam się w tym, co lubię. Cyferki nadal są moim hobby, choć już nie jedynym. Do cyferek doszła jeszcze wspinaczka i jazda na rowerze, ale trzeba przyznać, że finansowe zacięcie nadal głęboko we mnie siedzi i cieszę się, że udało mi się zrealizować swoje marzenia i teraz, mają ponad 30 lat znajduję się w miejscu, w którym znaleźć się powinienem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *